11/09/2011

błędnik
25.XI, piątek 18.00
Fundacja PSW Promocji Sztuki Współczesnej
ul. Andersa 13, Warszawa
zapraszam

10/01/2011

9/25/2011

[l'heure d'été]


9/21/2011


drzewo, 2011, akryl/płótno, 100 x 150 cm
the tree, 2011, acrylic/canvas, 100 x 150 cm

"Labirynt symbolizuje przeznaczoną drogę, poddaną ścisłym prawom determinizmu; drzewo - samą spontaniczność, świadczącą o panującej w świecie wolności. Labirynt jest dziełem rąk ludzkich; drzewo - tworem boskim." 
P. Paziński, Labirynt i drzewo. Studia nad Ulissesem Jamesa Joyce'a

6/19/2011



błędnik II, 2011, olej akryl/płótno, 100 x 150 cm
the maze II, 2011, oil acrylic/canvas, 100 x 150 cm

"Labirynt jest więzieniem otwartym, narzucającym konieczność wędrówki, drogą ograniczjącą wolność, domem, który nie pozwala na spoczynek. Jest, rzec można, drogą wtłoczoną do domu-więzienia. Jako więzienie zniewala, krępuje swobodę ruchu i porozumiewania się, odcina od świata zewnętrznego, od innych ludzi, zwykle także od naturanego światła, skłania do myśli o ucieczce."
Marcin Wołk, Głosy labiryntu

5/28/2011

3/25/2011

le jardin du palais royal, 2011, olej akryl/płótno, 100 x 150 cm
le jardin du palais royal, 2011, oil acrylic/canvas, 100 x 150 cm

2/25/2011

labirynt , 2011, akryl/płótno, 170 x 180 cm
labyrinth, 2011, acrylic/canvas, 170 x 180 cm

1/30/2011

topiary, 2010, węgiel ołówek/papier, 100 x 140 cm
the topiaries, 2010, charcoal pencil/paper, 100 x 140 cm
szpaler, 2010, węgiel kredka/papier, 100 x 140 cm
the hedge, 2010, charcoal crayon/paper, 100 x 140 cm
szczelina, 2010, węgiel/papier, 100 x 140 cm
the gap, 2010, charcoal/paper, 100 x 140 cm
błędnik, 2011, węgiel/papier, 100 x 140 cm
the maze, 2011, charcoal/paper, 100 x 140 cm
szpaler, 2011, olej akryl/płótno, 100 x 150 cm
the hedge, 2011, oil acrylic/canvas, 100 x 150 cm
ogród branickich, 2010, akryl/płótno, 100 x 150 cm
the garden of the branicki palace, 2010, acrylic/canvas, 100 x 150 cm
villandry, 2011, olej akryl/płótno, 100 x 150 cm
villandry, 2011, oil acrylic/canvas, 100 x 150 cm

1/14/2011

Klimaty to miejsca, w których byłem. Klimaty to miejsca, do których wracam, kiedy dysharmonia mojej subiektywnej i obiektywnej rzeczywistości staje się nie do zniesienia. Świadome i wrażliwe obcowanie z przyrodą koi i porządkuje myśli lepiej, niż rozmowa z przyjacielem czy szklanka wódki. Żadne to odkrycie i o ile nikogo nie powinno dziwić, o tyle ponad jego banał ważniejszy jest fakt, że tak łatwo o tym banale zapomnieć. Po kilku latach malowania klimatów napotkanych pejzaży, mam wrażenie, że doskonale rozumiem, co Henry David Thoreau miał na myśli, pisząc:

Głowa zastępuje mi ręce i nogi. W niej, mniemam, skupiły sie moje najbardziej niezwykłe dary. Instynkt podpowiada mi, że wprawdzie niektóre stworzenia ryją pyskiem i przednimi łapami, lecz ja powinienem czynić to głową. I właśnie za jej pomocą wykopię i przeryję sobie drogę przez te wzgórza. Sądząc po różdżce i podnoszących się mgłach, najbogatsza żyła znajduje się gdzieś w tej okolicy. Zatem tu zacznę kopać.

Muzeum Historii Kielc, ul. św. Leonarda 4, Kielce

otwarcie wystawy odbędzie się 21 stycznia 2011 o godz. 17