9/29/2009


to nie jest ta kompozycja i dokladnie ten klimat ktory mialem na mysli zabierajac sie do malowania, ale kiedy przypadkowo nachlapalem swiatlo po prawej stronie, pomyslalem ze nie mam innego wyjscia jak tylko dostosowac do niego cala reszte. nie jestem pewien czy taki oportunizm to dobra droga. moze lepiej by bylo, gdybym konsekwentnie realizowal swoje pierwotne zamierzenia, a nie zadowalal sie przypadkowymi efektami. pewnie tak. problem w tym, ze prawdopodobnie nigdy nie przyszedlby moment w ktorym zadowolony odszedlbym od sztalug z poczuciem zrealizowanego pomyslu. nie jestem drukarka swojej swiadomosci, a nawet jesli jestem, to mam cholernie zle skalibrowana glowice.
cale szczescie.